Centrum Sportu Online - Twoje Centrum Sportowe !
Gra trójką środkowych obrońców może być dopiero początkiem taktycznej zabawy w towarzyskim meczu z Urugwajem. A atak jest największą niewiadomą. Bo Roberta Lewandowskiego w nim nie zobaczymy. Polska - Urugwaj w piątek o 20.45.

- Chcemy spróbować wariantu z trzema obrońcami, ale nie przesądzamy że to będzie ustawienie 3-5-2 - mówił Adam Nawałka zaczynając zgrupowanie. Jeśli nie 3-5-2, to może 5-2-3 lub 5-2-2-1? W takiej obsadzie: trzech środkowych stoperów to Thiago Cionek, Kamil Glik i Jarosław Jach. Wahadłowi: Bartosz Bereszyński i Maciej Rybus. W pomocy Grzegorz Krychowiak z Jackiem Góralskim jako "szóstki" oraz Kamil Grosicki i Jakub Błaszczykowski jako swoiste "dziesiątki" lub skrzydłowi. Chociaż Błaszczykowskiego wciąż może zastąpić ostro walczący o skład Piotr Zieliński. Lewandowski? Niepotrzebne ryzyko W ataku nie zagra Robert Lewandowski. To byłoby niepotrzebne ryzyko. Zwłaszcza, że środkowi obrońcy rywali Diego Godin i Jose Maria Gimenez jeńców nie biorą. Z całego składu najtrudniej wytypować właśnie zastępcę Lewandowskiego. Podczas treningów szanse dostali Mariusz Stępiński i Kamil Wilczek, chociaż Adam Nawałka za najbardziej typową "dziewiątkę" wśród powołanych uważa debiutanta Jakuba Świerczoka. Jach zamiast Pazdana Kadra ćwiczyła już grę trójką obrońców podczas poprzednich zgrupowań, ale w piątek ma po raz pierwszy sprawdzić ten wariant w praktyce. Nawałka chce, by było to ustawienie pozwalające na dynamiczne przejścia do ataku; nie zamierza też przy rozpisywaniu zadań dla poszczególnych piłkarzy przesadzić z nowościami. A dobór wariantów będzie zależeć od stanu zdrowia reprezentantów. Problemów, mniejszych i większych, podczas tego zgrupowania nie brakuje. Doktor Jacek Jaroszewski, by o niczym nie zapomnieć podczas wystąpienia na środowej konferencji prasowej, spisał sobie listę długopisem na ręce. Wydobrzeli już Rafał Wolski i Maciej Makuszewski, ale Michał Pazdan od początku zgrupowania spaceruje po hotelu kadry z opatrunkiem na stawie skokowym. Na treningach jego miejsce zajął debiutant Jach. A o problemach z udem Lewandowskiego napisano już chyba wszystko. Góralski górą Warto zastrzec, że taktyczne eksperymenty ze zgrupowania nie oznaczają od razu zmian wyjściowej taktyki na przyszłość. Tylko dopracowywanie wariantu awaryjnego (w przypadku ataku bez Lewandowskiego, to akurat oczywiste). Widać to choćby po Piotrze Zielińskim. W eliminacjach więcej minut od niego rozegrał tylko "Lewy", piłkarz Napoli stał się więc kadrze niezbędny, ale podczas przygotowań do meczu z Urugwajem raz wskakiwał do składu, a raz ustępował miejsca Kubie Błaszczykowskiemu. W środę bliżej piątkowej gry był piłkarz Wolfsburga. Największym wygranym pierwszych dni zgrupowania jest obok Jacha Jacek Góralski. Pomocnik Ludogorca Razgrad jest o krok miejsca w podstawowym składzie. O krok bliżej od Krzysztofa Mączyńskiego i Karola Linettego. Góralski grał dotąd w podstawowym składzie kadry tylko raz. W bramce Polaków po raz 65. i jednocześnie ostatni stanie natomiast Artur Boruc. Golkiper Bournemouth zakończy swoją reprezentacyjną karierę 44-minutowym występem. Gdy Boruc przy owacji PGE Narodowego będzie opuszczał murawę, zmieni go prawdopodobnie Wojciech Szczęsny.